tango zettai ni kieru2012-02-19 22:58:37rabarbar mam obrzydliwa ochote na ciasto rabarbarowe, najlepiej tartę, napchaną rabarbarem, jabłkami i borówkami.......... to smutne że trzeba czekac do lata. Tagi: ciasto, rabarbar skomentuj (0) 2012-01-31 22:47:30 mądrość ludowa why oh why are women so hateful, ungrateful so horrible and why do I hate them so much... and why oh why are men so stupid, so dumb, so narrow minded and so simple it blows your mind ??? I hate people today, very much. than you. skomentuj (0) 2011-11-18 22:41:50 zaczynam chorować zaczynam chorować z doświadczenia wiem już kiedy nadchodzi taki moment, kiedy oczy chowają się za bardzo ciężkimi i nabrzmiałymi powiekami, w gardle sucho, w krzyżu łupie, a im dalej od ciała - tym kończyny bardziej wyziębione ... przychodzi czas na chorowanie. na nic zdadzą się wygrzewanie pod kołdrą - bo kabel zasilacza laptopa za krótki do łóżka i za ciemno na kreatywną pracę, poza tym w łóżku powinno się tonąć w piernatach, a nie topić się pod toną papierów - gdzie właśnie tak wygląda u mnie proces tworzenia i przetwarzania. z racji kuracji od dermola, nie mogę przyjmować suplementów, więc wszelkie rutinoscorbiny, witaminy i pochodne nie wchodzą w grę. więc pozostaje próbować się wygrzać i nie obrzydzić sobie szpinaku, cytryny, czosnku, imbiru i innych alternatywnych remediów. idę w pierze. Tagi: cudawiany skomentuj (1) 2011-11-16 11:20:47 już szesnasty kolejny dzien narzekania, chciało by się napisać ale w zasadzie to nie o narzekanie chodzi. chodzi o to co za nim stoi. dzisiejsza kawa z kakao nie smakowała tak bajecznie jak zwykle. a i nawet woda nie współpracowała jak powinna chlustając z czajnika na dywanik (nawiasem, kto do cholery widział kłaść w kuchni dywanik z polpropylenu o fakturze szorstkiej trawy???). skończyły mi się jogurty i nie mogę chwilowo walczyć o odbudowę mojej bariery bakteryjno-lipidowej. ... w łazience pralka tłucze się z solidną dawką bawełny. w odwiedziny przyszedł również kurier, by odebrać dopiero co zakupionego przez nas laptopa. zapakował go (ją w zasadzie) w dywan powietrznej folii i zakleił karton. ten sam kurier co wczoraj - wczoraj przywiózł połowę zasilacza. brakowało tylko kondolencji od dell'a wystosowanych do mnie i naszego portfela z racji wadliwości ich "systemu". i w zasadzie można by napisać, że chwała bogu - toster działa i mam kontakt ze światem nawet za cenę charkotu wentylatora przypchanego 6letnim kurzem i przegrzewającej się obudowy (ciekawe czy istnieje taka możliwośc żeby się stopiła?). ale z drugiej strony... z drugiej strony - czyli co za tym wszystkim stoi, to przewrotność naszego losu. kiedy szczęście sypnie pracą, leczeniem, które pomaga, dobrze skłądającymi się zajęciami, miłością i powodzeniem. to za chwilkę jest gotowe do odejścia nie zostawiając ani ksztyny uśmiechu. no tak, zostawia na pewno rachunki xD I wtedy każda kawa to śmierdząca lura, wkurza dywan, pranie, syrena erki za oknem i wścibskość kuriera "a jednak zasilacz nie pomógł?" ... W pracy chce się rzygać, a zajęcia zaskakują niemile. ot - to tylko życie. Tagi: tosia, komputerowo, gadamnemamsensu skomentuj (0) 2011-10-31 15:19:34 nadrabianie 2 Polska dziadem stoi! Nawet Apple store ma Moleskine'a! A w PL'u posucha! :( Jest co prawda Czuły Barbarzyńca, ale księgarnia ta nie posiada zapasów :/ Ile razy pragnę czegoś, okasuje się, że to towar juz niedostępny albo wyczerpał się nakład. Oh please! Na "emejzon" nie zamówię, bo ledwo co orientuję się jak działa allegro! I póki co będe narzekała jak na porządnego Polaka przystało. Tagi: nerw skomentuj (1) 2011-10-31 14:01:03 nadrabianie ostatni tydzień minął jak wielka nawałnica. Tosia padła, Przemek mi ją naprawił, zamówiliśmy Adelkę i teraz w zasadzie się do niej przyzwyczajam :] Szkoła może nie aż tak daje popalić, ale ambicje dają. Kiedy się człowiek do 5 przyzwyczai, ciężko jest z niej zejść, albo przyjąć do wiadomości, że ktoś może uważać, że jednak na nią nie zasługujemy. Dermatolog mojej matki wyzwała mnie od "znerwicowanych kurczaczków" i nawet mnie się to spodobało, uśmiałam się z tego przeokrutnie. To było przy okazji wizyty, po któej odbyła się pielgrzymka do apteki by wykupić recepty. Kasa z portfela wyparowała, kuracja na najbliższe 3 miesiące jest, pić nie mogę (i bardzo dobrze, bo w sumie ostatnio i tak nie piję). No i oczekuję na efekty. Tego samego dnia okazało się, że od przyszłego tygodnia zacznę pracę. A P. nadal nie ma. Ważne rzeczy go omijają, tak samo jak nie mam od kogo odbić moich genialnych pomysłów na to by kupić auto? aparat? ... święta matko... Marzy mi sie wejść w życie SWOJE. Nie moje u kogoś, nie z czyjąś pomocą, ale polegajac na sobie. Tylko zapewne przyjdzie na realizację tego marzenia trochę poczekać :/ Tagi: seria rozmów z wewnętrzem skomentuj (0) 2011-09-15 22:25:15 Pani Grażynka Sz. dzisiaj szliśmy do domu i między podwórkami zaczepiła nas kobieta. przywitała się nachalnie zakrwawioną ręką, twarz też zakrwawiona, ślady na katanie, na bluzce, skrzepnięta krew we włosach. wyłudziła papierosa i zaczęła swe gorzkie żale. córka jej przyłożyła wazonem "czy pani by uderzyła swoją matkę?" "oj słoneczko...". córka mieszkająca u babci alkoholiczki w mieszkaniu po dziadku, żyjąc obie z renty po zmarłym mężu owej kobiety. mężu, któy zabił się wraz z siedmioletnim synkiem, bratem i wnuczkiem. "rozpierdoliło się auto" córeczka rozcięła jej wazonem ucho, krew się polała. młoda chce być modelką, nosi czarną skózaną kurteczkę i markowe buty. "zajebiste" ale o co poszło? o to, że Natalka nie chodzi do szkoły, babcia ma na to wylane, bo bardziej liczy się zawartość szkła unoszonego do ust. a że 17latki nie lubi kiedy im się próbuje wpoić ideały typu 'zdobądź wykształcenie' 'dupą nie zarobisz' 'ogarnij się(...)' to chlasnęła mamusię nieopodal ciemieni nie bacząc na konsekwencje. .. ile w tym prawdy, tyle jej. Tagi: urzekła mnie twoja historia skomentuj (0) 2011-03-13 22:11:33 a jednak nie .. nie chcę dzielić się z nikim moimi przemyśleniami. nie chcę, bo są nieskładne. nie są też dla kogokolwiek zrozumiałe. nie chcę ich tłumaczyć ani uzasadniać. w końcu nie pyta się człowieka z agorafobią dlaczego przestrzeń go przeraża. nie podzielę się. Tagi: krótko skomentuj (1) 2011-03-13 22:06:27 tak się zastanawiałam... szczyl
Czy w języku staropolskim występowało słowo SZCZYL jako gwarowe lub lekceważące określenie małego wiejskiego chłopca?
Nie udało mi się odnaleźć tego wyrazu w tekstach staropolskich. Jest poświadczony dopiero w XX w.; występuje w tzw. Słowniku warszawskim w znaczeniach: 1) ‘ten, co się zeszczywa pod siebie’ oraz 2) pogardliwie ‘smarkacz, mała dziewczynka’. Natomiast w Słowniku języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego pierwsze znaczenie jest zaopatrzone kwalifikatorem wulgarne, a drugie – z lekceważeniem.
Ekspresywna nazwa szczyl została utworzona od czasownika szczać (etymologicznie spokrewnionego z sikać), który w języku staropolskim funkcjonował jako termin medyczny, odpowiednik łac. sciare. W użyciu były też nazwy osób: szczoch i szczocha oraz szczak (przy czym ten wyraz zmienił później znaczenie na nieosobowe ‘urynał, nocnik’ i przez nocnik został wyparty). Pierwotnie neutralne szczać, szczoch, szczak, szczyl stawały się wyrazami wulgarnymi, a na ich miejsce pojawiły się nowe: dziecięce siusiać, eufemistyczne sikorka, szczaw, szczawik, por. także siksa (por. jidysz: szikse). — Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski
...
za poradnią językową PWN Tagi: krótko skomentuj (0) 2011-03-10 16:51:57 chwile ulotne I trust nobody, Love only the ones who deserved it... Tagi: krótko skomentuj (0) 2011-03-09 21:57:25 kiedy nie mam nawet okazji puścić focha. Tagi: krótko skomentuj (0) 2011-02-15 19:05:54 flejmy czytałam niedawno o mieszkaniu, któe spłonęło. a płonęło tak dobrze, bo w nim we wszystkich możliwych szufladach szafkach i schowkach pochowane były listy. papier jest świetną podpałką. Tagi: gadamniemamsensu skomentuj (0) 2011-01-26 12:49:26 lovlovlov takie sliczne bajerki ze sie chce wszystko wykupic http://www.nototo.pl/sklep/ Tagi: krótko skomentuj (0) 2011-01-26 08:51:13 tormenta Kochać jest łatwo. To, można powiedzieć, jak z samochodem: wystarczy włączyć silnik, dodać gazu i wyznaczyć sobie cel podróży. Ale być kochaną to tak jak przejażdżka z kimś innym, jego samochodem. Nawet, jeśli uważasz tego kogoś za dobrego kierowcę, zawsze pozostaje ten podskórny strach, że może się pomylić, a wtedy w ułamku sekundy wystrzelicie oboje przez przednią szybę na spotkanie śmierci. Być kochaną może oznaczać największy koszmar. Bo miłość to rezygnacja z panowania nad własnym losem. A co się stanie, jeśli w połowie drogi postanowisz zawrócić albo skręcić w bok, a nie masz na to jako pasażer żadnego wpływu? fejsbuka wybiera sobie dziwne momenty, żeby o takich rzeczyach przypominać. Tagi: gadamniemamsensu skomentuj (1) 2011-01-21 09:11:14 bo mogę ... bo mogę i sama chyba próbuję zachowywać się wobec siebie terapeutycznie. moje upodobanie dla morza i obrazków marynistycznych jest przerażające. psychobabble mówią, że jest to oczekiwanie i nadejście "nowego" a ja stojąc gdzieś tam na brzegu cały czas czekam na "coś". ile można, kiedy w zasadzie wszystko jest w porządku? to przecież straszliwie męczy. z drugiej strony kiedy w reszcie coś się zaczyna dziać - nie starcza czasu na życie samo w sobie tylko ciągle jakieś załatwianie, bieganie, sranie... ale wracając - żeby popatrzeć jakoś różowiej na ten ostatni tydzień, muszę dać się sobie przekonać, że nie było aż tak fatalnie. udało się zatem: - porobić pytania chociaż chryja z tego wyszła... - poczytać o ratowaniu tego zasranego storczyka, którego ojciec zalał a później zasuszył... kosztem innych rzeczy... - raz sie wyspać! chociaż mój stosunek do wstawania w południejest mieszany... - zaliczyć K. eeeeeee... brzmi dziwnie, ale mam to chrzanione 4.o - nie załamałam się kiedy zgubiłam rysik do telefonu ale jak tylko jeszcze raz jakiś zobaczę na ziemi - pierdolę podniosę! może coś jeszcze by się znalazło, ale muszę już wychodzić. Tagi: gadamniemamsensu skomentuj (0) 2011-01-20 14:31:10 razy dwa numero uno "ciśnij go ciśnij, ta, która będzie po tobie będzie miała z nim łatwiej" numero dos "zapomniałam..." ... przypomniałam sobie: " -no to masz może jakich miłych, przystojnych, dobrze postawionych kolegów? -wiesz co... może bym ci powiedział, ale że jesteś dziewczyną mojego dobrego kumpla, to ci nie powiem " i bonus " - czy wy sie uczycie na własnych błędach? - przeważnie tak! - no to w czym leży problem? - bo to nam zajmuje trochę czasu, najlepiej rok... " Tagi: quota skomentuj (0) 2011-01-18 22:24:05 don't squint "Love me when I least deserve it, because that's when I really need it" -- Neil Gaiman Tagi: quota skomentuj (0) 2011-01-06 11:35:40 moniaki grzechoczą wyszperane piję z łyżeczką w kubku, a ty nie i nie możesz na to patrzeć. nie podoba mi się twoja muzyka, twój sposób mówienia o sobie. nie lubię kiedy mi przytakujesz żeby sprawić mi przyjemność. a może sprawiasz przyjemność sobie. cieszyło mnie obrzydliwie kiedy słyszałam na drugim końcu linii twój stupor. dźwięczał jak stado moniaków wysypanych na schodach fasady us supreme court. już nie mogę znieść golden american. gryzą mnie w oczy. nie mogłabym się do ciebie przytulić, bo odpychaja mnie kości. i to wszystko powyższe też. dlatego nie ma racji istnienia. Tagi: reminiscencje skomentuj (0) 2010-12-19 12:06:44 słowo na niedzielę niedziela, godzina dwunasta. za oknem wyszło słońce i daje sięcej światła. w środku - pokój obok: "bogurodziiiicaaaaaaaaa, dziewiiiiiicaaaaaaaaaaaaaaaaa............." ... i już nie mam bułek żeby sobie kanapkę sprawić. żal. o mazurek dąbrowskiego. baczność (jedynie mentalne, ale jest) pod prysznic i zaczynamy następny dziwny dzień. Tagi: gadamniemamsensu skomentuj (0) 2010-12-16 13:57:05 święta Tagi: krótko skomentuj (0) |